• Inne pasje

    Jak zostałam pilotem rajdowym

      „Większość ciekawych rzeczy dzieje się w życiu człowieka przez przypadek” Ja Tak było też z rajdami samochodowymi typu cross-country. Jeżeli mam być szczera, to jeszcze dwa lata temu miałam z samochodami tyle wspólnego co z badaniami składu mineralnego gleby na Marsie. Oczywiście mam prawo jazdy (jak prawie każdy) i nawet potrafię używać samochodu do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Najlepiej, jednak gdyby odbywało się to w linii prostej. W każdym razie wymiana żarówki czy oleju sprawiała, że kierowałam się w stronę najbliższego warsztatu lub, jak to mają córusie w zwyczaju — do taty. fot. Igor Kurkowski  Samochód rzecz święta? Zdarzały się też w moim życiu okresy, kiedy byłam samochodem wożona i wcale nie wynikało to z mojej niepełnosprawności czy też niechęci lub wygodnictwa. Niektórzy bowiem przedstawiciele rodu męskiego, uważają swój samochód za świętość i nawet nie pozwalają go umyć, nie wspominając o jego…

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial