• Poradniki

    Jak spakować się w bagaż podręczny jadąc na miesiąc do Azji?

    …a dokładniej na Filipiny? Co spakować koniecznie, a co lepiej zostawić w domu? Ile ubrań ze sobą zabrać? Jakie buty obowiązkowo zapakować? Co z kosmetykami, które nie mogą przekraczać 100 ml? Jak zmieścić w bagażu podręcznym lustrzankę? I najważniejsze: czy to wszystko jest mi potrzebne? Do ekspertów w tej dziedzinie jeszcze sporo nam brakuje, ale doświadczenie wyniesione z ostatnich podróży po Sri Lance, Tajlandii czy Malezji trochę nas już nauczyło. Może więc komuś ta wiedza się przyda… Dla mnie pakowanie to koszmar. Kiedy pierwszy raz ruszaliśmy na Sri Lankę spakowałam się w plecak o pojemności 50 litrów i uważałam, że to wszystko mało. Później przez miesiąc musiałam dźwigać rzeczy, które w tamtym klimacie były całkowicie nieprzydatne. Jadąc do Tajlandii tego błędu starałam się już nie popełnić. Ubrań wzięłam mniej, ale i tak okazało się, że było ich zbyt dużo. Tym razem postawiłam na miniumum… oczywiście w kobiecym…

  • Azja,  Sri Lanka

    Sri Lanka czyli pierwsze zetknięcie z Azją

    Sri Lanka… wyspa łza. Kraj w którym znajdziesz piękne plaże, wodospady, góry, ogromną ilość zwierząt. Zjesz cudowne jedzenie, wypijesz prawdziwą herbatę. Mały raj na ziemi… Tęsknota za podróżą… Zawsze zazdrościłam ludziom, którzy podróżują, a zwłaszcza tym, którzy zwiedzają miejsca dalekie, orientalne, te mniej dostępne. Kiedyś wydawało mi się, że dużo widziałam, ale gdy ktoś opowiadał o Azji czy Ameryce Południowej, to ja słuchałam z szeroko otwartymi oczami i wiedziałam, że nie mam się co chwalić swoimi skromnymi podbojami Europy. Słuchałam wtedy i marzyłam, a jednocześnie wiedziałam, że i tak nigdy się nie odważę na to, aby zapakować plecak i ruszyć w ciemno na drugi koniec świata. No, chyba że uzbieram dużo pieniędzy i polecę na zorganizowane wczasy w jakimś *****hotelu z opcją all, a miły rezydent będzie mnie trzymał za rękę i obwoził po zorganizowanych wycieczkach fakultatywnych. Ponieważ nie mam bogatych krewnych ani szans na spadek, a w totolotka nie grywam,…

  • Azja,  Singapur

    SINGAPUR… czyli jak wypić drinka w chmurach

    Turyści lub też podróżnicy, którzy chcą dostać się w miejsca ogólnie niedostępne dla przeciętnych odwiedzających, dzielą się na trzy grupy. Pierwsza z nich ma podejście: „przepraszam czy mogę? a… nie mogę, rozumiem… a to przepraszam raz jeszcze”, po czym potulnie odchodzą tam skąd przyszli. W zasadzie ich próba od razu skazana jest na niepowodzenie, a to dlatego, że rzadko wykazują pewność siebie i od razu po ich minach widać, że nie są przekonani czy tak naprawdę chcą dostać się do środka. Druga grupa to osoby posiadające wypchany portfel lub też jedną, ale za ta złotą kartę kredytową, która otwiera większość drzwi (i też wind). Pieniądze te sprawiają, że nie istnieją dla nich miejsca niedostępne, są w stanie zapłacić za każdy hotel, każdą atrakcję, każdą restaurację. Na ich korzyść działa też ich wygląd, na pierwszy rzut oka widać, że są u siebie,…

  • Azja,  Singapur

    Krótki film o Singapurze…

    Podczas powstawania kolejnych relacji z Singapuru, zmontował się (całkiem przez przypadek) nasz debiutancki, krótkometrażowy film noszący chwytliwy tytuł: Krótki film o Singapurze. Singapur Woli przypomnienia: Singapur był naszym krótkim przystankiem w czasie wyprawy do Tajlandii. Wypad do tego państwa – miasta okazał się genialnym pomysłem. Singapur jest przepiękny i ma do zaoferowania niesamowicie dużo atrakcji. Będziecie mogli zobaczyć je na filmie. Znajdziecie tam między innymi Centrum finansowe i Marina Bay czyli zatokę wraz z sylwetką wspaniałego hotelu Marina Bay Sands. Dzielnice Chinatown i Little India z przepięknymi świątyniami buddyjskimi i hinduskimi. Zobaczycie też chyba najpiękniejsze miejsce Singapuru – Gardens by The Bay wraz ze wspaniałym lasem deszczowym i ogromnymi Supertree Grove czyli wielkimi, sztucznymi drzewami. Zresztą sami zobaczcie… Zapraszamy do oglądania i prosimy o wyrozumiałość dla wszelkich technicznych niedociągnięć. Usilnie…

  • Azja,  Singapur

    Singapur – Miasto lwa

    Mała czerwona kropka na południowym krańcu Półwyspu Malajskiego, miejsce, które uważane jest za przedsionek Azji i najprężniej rozwijające się państwo/miasto tego kontynentu. Imperium finansowe i technologiczne. Miasto czterech kultur, tętniące różnorodnością religii i tradycji, mieszanka zapachów, smaków i wrażeń wizualnych. To nic, że założyciel Singapuru nazwał miasto na cześć lwa, którego tak naprawdę pomylił z… tygrysem. To nic, że w tym Państwie nigdy żadnych lwów nie było (prócz tych w ZOO) i nie będzie. Singapur w całej swojej okazałości jest dumny, majestatyczny i piękny jak lew i symbol ten pasuje do niego idealnie. Mało kto wie, że ten kraj, leżący między Malezją a Indonezją (dzięki czemu stanowi wspaniałą bazę wypadową) w sporej części jest położony na sztucznie usypanym lądzie i przez najbliższe piętnaście lat rozrośnie się przynajmniej o kolejne 100km2. Wilgotność w Singapurze wynosi około 75 –…

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial