• Inne pasje

    Rajd… czyli o tym, jakie znaczenie ma jedna sekunda…

    Pomału emocje weekendowego rajdu opadają. Auto zostało odstawione pod warsztat, gdzie czeka na przegląd i liczenie strat, laweta oddana, kombinezony się suszą. Tylko puchary zajmują jeszcze sam środek pokoju, bo nikt nie ma pomysłu gdzie by je ustawić tak, aby się nie rozbiły (są szklane i przepiękne), a w naszym małym mieszkanku wygospodarowanie każdej kolejnej wolnej przestrzeni to nie lada wyzwanie. O rajdzie przypominają mi jeszcze siniaki, ogólne zmęczenie i dopadająca mnie co chwilę myśl czy dało się wykręcić lepszy czas. fot. Asia Super Rally   O co chodzi w tych rajdach… …i dlaczego tak bardzo przyciągają one facetów zarówno tych jeżdżących, jak i tylko tych oglądających? Na czym więc to wszystko polega? Z kobiecego punktu widzenia na tym, aby średnio raz w miesiącu spotkać się na rywalizacji zwanej rajdem, pościgać się samochodem/quadem/motorem/UTV-em i osiągnąć w swojej grupie jak…

  • Inne pasje

    Jak zostałam pilotem rajdowym

      „Większość ciekawych rzeczy dzieje się w życiu człowieka przez przypadek” Ja Tak było też z rajdami samochodowymi typu cross-country. Jeżeli mam być szczera, to jeszcze dwa lata temu miałam z samochodami tyle wspólnego co z badaniami składu mineralnego gleby na Marsie. Oczywiście mam prawo jazdy (jak prawie każdy) i nawet potrafię używać samochodu do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Najlepiej, jednak gdyby odbywało się to w linii prostej. W każdym razie wymiana żarówki czy oleju sprawiała, że kierowałam się w stronę najbliższego warsztatu lub, jak to mają córusie w zwyczaju — do taty. fot. Igor Kurkowski  Samochód rzecz święta? Zdarzały się też w moim życiu okresy, kiedy byłam samochodem wożona i wcale nie wynikało to z mojej niepełnosprawności czy też niechęci lub wygodnictwa. Niektórzy bowiem przedstawiciele rodu męskiego, uważają swój samochód za świętość i nawet nie pozwalają go umyć, nie wspominając o jego…

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial