Pomału emocje weekendowego rajdu opadają. Auto zostało odstawione pod warsztat, gdzie czeka na przegląd i liczenie strat, laweta oddana, kombinezony się suszą. Tylko puchary zajmują jeszcze sam środek pokoju, bo nikt nie ma pomysłu gdzie by je ustawić tak, aby się nie rozbiły (są szklane i przepiękne), a w naszym małym mieszkanku wygospodarowanie każdej kolejnej wolnej przestrzeni to nie lada wyzwanie. O rajdzie przypominają mi jeszcze siniaki, […]

Czytaj dalej

  „Większość ciekawych rzeczy dzieje się w życiu człowieka przez przypadek” Ja Tak było też z rajdami samochodowymi typu cross-country. Jeżeli mam być szczera, to jeszcze dwa lata temu miałam z samochodami tyle wspólnego co z badaniami składu mineralnego gleby na Marsie. Oczywiście mam prawo jazdy (jak prawie każdy) i nawet potrafię używać samochodu do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Najlepiej, jednak gdyby odbywało się to w linii […]

Czytaj dalej