Pomóż Filonowi – wygraj sportową kamerę!

W skrócie: znaleziony przez nas kot Filon jest w ciężkim stanie. Lekarze walczą o jego życie. My zbieramy pieniądze na jego leczenie. Chcemy namówić Was do pomocy. Przelej na konto fundacji Stawiamy Na Łapy choć kilka złotych na leczenie Filona (nr konta: 79 2130 0004 2001 0651 3691 0001 – pamiętaj o dopisku „Filon kot z piwnicy”). Jeżeli dokonasz wpłaty za minimum 10 złotych możesz stać się szczęśliwym osiadaczem kamery sportowej Manta MM336PRO

Ale od początku czyli garść informacji czyli skąd wziął się Filon…

 

Piątek. 17 marca 2017 roku.

 

Wracając do domu, zauważam pod naszym blokiem biało czarnego kotka. Kiedy do niego podchodzę, widzę, że jego pyszczek jest w kiepskim stanie. Zwierzak ledwo oddycha. Całe jego oczy i nosek są pokryte ropą i katarem. Kucam przy nim i nie wiem co zrobić… kotek siedzi grzeczni i wlepia we mnie przepiękne oczy. Postanawiam zadzwonić do krakowskiej fundacji Stawiamy Na Łapy, aby zapytać co dalej robić? Odbiera Pani Ania i mówi, abym przypilnowała kotka, a ona do nas przyjedzie i odwieziemy go do lecznicy. Siedzę tak z kicią prawie godzinę. Niestety, zanim dociera do nas pomoc, kotek ucieka do piwnicy. Szukamy go tam ponad godzinę. Bezskutecznie. Szukam go też w nocy i nad ranem. Do poszukiwań dołącza się Pan Bogdan, który opiekuje się bezdomnymi kotkami w okolicy. Opowiada o tym bezdomniaczku, kotek dostał od niego imię Laura.

 

Sobota 18 marca 2017 roku.

Z samego rana idę do piwnicy. Zaglądam pod każde drzwi, wołam, szukam i nic… Idę do jednej z sąsiadek poprosić ją, aby otworzyła mi swój boks. Schodzimy razem na dół i widzimy jak na środku korytarza stoi kotek. Podchodzę do niego powoli, ale kiedy jestem metr od niego, znowu ucieka. Tym razem jednak wiem, w której piwnicy się schował. Dzwonię do Wojtka, który odsypia noc i błagam, aby zszedł do piwnicy z transporterem i podbierakiem od Pani Ani. I by po drodze poszedł do sąsiadów i wybłagał od nich klucz. Tutaj znowu mamy szczęście. Właścicielka piwnicy jest wspaniałą osobą. Mówi, że jeżeli nie uda nam się otworzyć kłódki, możemy rozwalić drzwi. Kłódka jednak ustępuję i po krótkiej szarpaninie Laura znalazła się w transporterze.

Pół godziny później Laura była już w rękach pani doktor z kliniki Arka w Krakowie. Niestety już na pierwszy rzut oka widać (i czuć), że koci katar nie jest największym problemem. Kotek niemiłosiernie śmierdzi. Niestety ten zapach nie wróży nic dobrego. Te spekulacje potwierdzają się w diagnozie — silna niewydolność nerek. Zostawiamy kotka pod opieką lekarzy. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na wyniki badań. Te są druzgoczące:

„Kotek ma prawdopodobnie uszkodzone nerki. Jest w ciężkim stanie. Poziom kreatyniny —> 9 (od 5 wzwyż zaczyna się mocznica, a od 1,5 w górę nerki źle pracują). Na skutek mocznicy kotek ma owrzodzenia w pyszczku. Nie jest w stanie samodzielnie jeść. Jest źle… jeżeli nerki nie podejmą pracy, trzeba liczyć się z najgorszym…”

 

My trzymamy kciuki. Do kotka jedzie Pan Bogdan. Okazuje się też, że Laura jest kocurem. Dostaje bardziej męskie imię: FILON 🙂

Niedziela 19 marca 2017 roku.

Dzwonię do kliniki zapytać jak wyniki kociaczka. Pani doktor nie ma dobrych wieści, ale też nie odbiera nam nadziei. Ogólny stan Filona nie zmienił się. Nie ma jeszcze wykonanych badań kontrolnych. Organizm wyprodukował mocz, a to bardzo dobry znak. Kotek nie chce sam jeść, ale dokarmiany zjada wszystko z apetytem. My nadal mamy nadzieję. Przecież widać, że kocisko trzyma się życia każdym pazurkiem.

Poniedziałek 20 marca 2017 roku.

Rano dzwoni Pani Ania z Fundacji Stawiamy na Łapy. Była u Filona. Wyniki badań są odrobinę lepsze, nerki zaczęły pracować, ale kotek ma bardzo niską temperaturę. Trzeba rozważyć podanie mu leku o nazwie Azodyl. Jedna jego tabletka to koszt 5 złotych. Przez dwa dni pobytu w klinice uzbierał się już rachunek w kwocie 400 złotych. Mówię Pani Ani aby podać kotu lek. Pieniądze jakoś się znajdą. Przecież nikt nie odbierze mu szansy na dalsze życie. Lek jest trudno dostępny. Pan Bogdan rzuca wszystko i jedzie na drugi koniec miasta po tabletki, które mamy nadzieję, uratują Filona. My rozpoczynamy zbiórkę pieniędzy.

 

Poniedziałek 20 marca 2017 roku – wieczorem.

Filon dalej walczy. Jest pod opieką krakowskiej Fundacji Stawiamy na Łapy. Jeżeli tylko jego stan się ustabilizuje będzie mógł zostać przeniesiony do fundacyjnego szpitaliku. Na razie musi przebywać w klinice pod stałą kontrolą lekarzy. Ma podawane kroplówki, jest nawadniany i dokarmiany. Potrzebne są pieniądze na dalsze leczenie kotka… Ogłaszamy mobilizację.

Aby wesprzeć Filona wystarczy zrobić przelew na konto Fundacji Stawiamy a Łapy. Numer konta:

79 2130 0004 2001 0651 3691 0001

Z dopiskiem: „Filon z piwnicy” każda złotówka jest na miarę złota!

www.stawiamynalapy.pl

I tu pojawia się pomysł zrobienia konkursu….

KONKURS 🙂

  1. Dokonaj wpłaty (minimum 10 zł) na konto Fundacji Stawiamy na Łapy: 79 2130 0004 2001 0651 3691 0001 z dopiskiem „Filon z piwnicy”.
  2. Udostępnij publicznie na swojej osi czasu, na portalu Facebook, link do tej zbiórki/konkursu. Można to zrobić korzystając z przycisku znajdującego się pod tekstem lub też udostępnić z naszego facebookowego fanepage 1000krokow.pl.
  3. Daj nam znać, że pomogłeś i bierzesz udział w zabawie. Zostaw komentarz pod tym postem lub pod postem na naszym facebooku.
  4. Miej przygotowany dowód wpłaty/przelewu. Będzie on konieczny do potwierdzenia dokonania przelewu. Tym samym ważne, aby dane osoby wykonującej przelew choć częściowo zgadzały się z danymi osoby, która bierze udział w zabawie (jeżeli Twoje dane na FB różnią się od danych w przelewie to w tytule przelewu oprócz hasła: „Filon – kot z piwnicy” dopisz swoje dane z facebooka) .
  5. 26 marca 2017 (w niedzielę) w godzinach wieczornych zostanie wyłoniona jedna osoba, która stanie się szczęśliwym posiadaczem nowej kamery sportowej MANTA wraz z akcesoriami.
  6. Pamiętaj, że celem tej zabawy jest pomoc Filonowi i to jest najważniejsze. Zaproś znajomych i rodzinę i zostań z nami na dłużej.

 

WYNIKI

W tym dzisiejszym, smutnym dniu przypomnieliśmy sobie o naszym konkursie. Walka o Filona całkiem nas pochłonęła. Wybaczcie więc, że rozwiązanie dopiero dzisiaj.

Każdemu, kto dokonał wpłaty, ogromnie dziękujemy. Wczoraj wieczorem, na koncie Fundacji Stawiamy Na Łapy uzbierało się 3227,43 zł. To ogromna suma, która całkowicie pokryje koszty leczenia i opieki nad Filonkiem. Pozostałe pieniądze zostaną przeznaczone na inne potrzebujące koty, które są pod opieką fundacji.

Nasza Eli, która także mocno trzymała łapki za Filona, pomogła nam dzisiaj wyłonić zwycięzcę.

Kamera wędruje do Marii. Mail z informacją został już wysłany. Prosimy o sprawdzenie skrzynki mailowej.

 

 

    • nikula, Maj 23, 2017, 8:34 am

    Odpowiedz

    Fantastyczni z Was ludzie. Nie wiem ile takich kotów uratowała moja mama a później my razem ale wiem jaka to czasem walka z czasem. Niskie ukłony dla Was kochani i nigdy się nie poddawajcie. Jak widać są dobrzy ludzie wokół.

    • Jarosław, Marzec 27, 2017, 12:50 pm

    Odpowiedz

    Przelałem kilka zł po terminie niedzielnym, bo w sumie nie robilem tego dla jakiejś kamerki tylko od serca. Z drugiej jednak strony to troche durnowate jest – dlaczego tracicie pieniadze na jakieś bzdury typu bardzo przeciętnej jakości kamera zamiast wydać je na leczenie i jedzenie dla innych kotów czy psów ? TO na co ludzie robią przelewy na kota czy na kamerę ? Chyba, że to darowizna jakiegos sklepu na ten cel to co innego

    1. Odpowiedz

      Ogromnie dziękujemy za wpłatę i już wyjaśniamy… Kamerę wygraliśmy w jednym z rajdów samochodowych. Ponieważ mamy inny sprzęt to z niej nigdy nie korzystaliśmy. Leżała i czekała. Faktycznie mogliśmy ją sprzedać i pieniądze przeznaczyć na Filona. My jednak dokonaliśmy wpłat i dodatkowo przeznaczyliśmy kamerę na konkurs. Ma Pan racje, że ludzie powinni pomagać bezinteresownie. Uznaliśmy jednak, że taka forma zwróci większą uwagę i dzięki takiej promocji dotrzemy do większej ilości darczyńców. Ogromna ilość osób dokonała wpłaty i tak jak Pan nie wzięła udziału w konkursie. Nie można jednak negować tego, że ktoś przy okazji dokonywania wpłaty chciał zawalczyć o kamerę. My daliśmy taką możliwość. Pozdrawiamy i jeszcze raz dziękujemy za pomoc 🙂

    • Justyna, Marzec 25, 2017, 11:14 pm

    Odpowiedz

    Filonku, walcz dzielnie! <3

    • Asia, Marzec 25, 2017, 8:46 pm

    Odpowiedz

    Dołączam do akcji 🙂 dużo zdrowia dla kotka.

    • Zdzisław Ch., Marzec 24, 2017, 2:47 pm

    Odpowiedz

    O tarapatach Filona dowiedziałem się od kolegi z pracy, oczywiście przelew poszedł a kotkowi życzę aby szybko wyzdrowiał.

    • Krzysiek, Marzec 24, 2017, 12:31 pm

    Odpowiedz

    Przelew poszedł, sam mam dwojke przygarnietych futrzaków, więc mam nadzieję że na Filona już gdzieś czeka nowy dom;)

    • Anna, Marzec 23, 2017, 11:29 am

    Odpowiedz

    Trzymaj się kociaku! Walcz!

    • Maciek, Marzec 23, 2017, 8:47 am

    Odpowiedz

    Oby wyzdrowiał maluch!!

    • Maria, Marzec 21, 2017, 9:07 am

    Odpowiedz

    Trzymamy kciuki za Filona, nie daj się, stary!

    • Bogdan Skrzypczak, Marzec 21, 2017, 8:47 am

    Odpowiedz

    Filon <3 , stary znajomy , jesteś silny. Zostań z nami !!!

    • Patrycja Z, Marzec 21, 2017, 8:44 am

    Odpowiedz

    Też dorzucam odrobinkę.

    • Dominika, Marzec 21, 2017, 8:35 am

    Odpowiedz

    Pomagam, przelew poszedł

    • bda, Marzec 21, 2017, 8:10 am

    Odpowiedz

    Trzymaj się KOCIAKU !!!!!!!!! 😉

    • Aleksandra, Marzec 21, 2017, 7:46 am

    Odpowiedz

    Wczoraj poszło wsparcie <3 zdrówka dla kotka

    • Ula, Marzec 20, 2017, 10:55 pm

    Odpowiedz

    Straszne te zdjęcia ‚;(. Serce pęka, jak to biedactwo musiało cierpieć ;(. Walcz Skarbie kochany o życie, tułaczkę masz już za sobą, a teraz musi być tylko lepiej!! Wsparcie oczywiście poszło :).

    • Elv, Marzec 20, 2017, 10:40 pm

    Odpowiedz

    Wsparcie poszło!

    • Ruda, Marzec 20, 2017, 10:09 pm

    Odpowiedz

    Przelew wykonany.

    • zerdas, Marzec 20, 2017, 10:00 pm

    Odpowiedz

    Przelew wykonany 🙂

    • Anna, Marzec 20, 2017, 9:56 pm

    Odpowiedz

    Dołączam do akcji liczę że Filon wyzdrowieje i będzie wesołym kotkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

CAPTCHA